Mirosław TEPER

TROSZKĘ O MNIE

Mirosław Teper (1959 r.) ukończył studia artystyczne w Instytucie Artystycznym UMCS w Lublinie. W latach 80-tych zajmował się praca pedagogiczną i realizował swoje wizje tworząc teatr plastyczny operujący światłem i cieniem. W latach 90-tych powraca do malarstwa pejzaży malowanych w plenerze, do dramatycznych i lirycznych obrazów inspirowanych poezja śpiewaną czy muzyką klasyczną.

 

Wywiad dla Echa Dnia

W Skarżysku, mieszka od lat człowiek, dla którego malarstwo jest wykładnikiem jego życia. Nie tylko podziwia on talent innych mistrzów pędzla, ale też sam oddaje się tej pięknej pasji.

- Mój talent, jest zjawiskiem samorodnym, który tylko trzeba było doszlifować wieloletnimi studiami i żmudną pracą- dopowiada Mirosław Teper. Od najmłodszych lat dużo rysowałem ołówkiem, ale będąc w pierwszych klasach szkoły średniej, do swoich prac spróbowałem użyć farb. Ponieważ moje ówczesne obrazy bardzo mi się podobały, pod koniec liceum, postanowiłem, aby malarstwo stało się moim zawodem, dającym mi jednocześnie wiele satysfakcji i zadowolenia- kończy człowiek.

- Ponieważ mój brat uczył się w Warszawie, a następnie studiował w Krakowie, często go odwiedzałem, a przy okazji delektowałem się pejzażami tamtych miast i ich oryginalną atmosferą. Mogę zatem powiedzieć, że to właśnie te dwa miasta, ukształtowały moje spojrzenie na świat i ludzi. Początkowo malowałem głównie, portrety znanych ludzi, a szczególnie byli to królowie i władcy Polski. Zdarzało się też niejednokrotnie, że sprawdzając swoje możliwości artystyczne, kopiowałem, obrazy wielkich twórców, takich jak Jan Matejko – wtrąca skarżyski malarz.

- Moją wielką inspiracją, było obejrzenie przedstawienia w lubelskim Teatrze Studenckim, na którym, aktorzy nie wypowiedzieli ani jednego słowa. Cała sztuka była przekazywana widzowi, za pomocą światła, gry cieni, a przede wszystkim profesjonalnym ruchem ciała. Fakt ten, umocnił mnie w przekonaniu, że odbiorca każdej sztuki, nie musi mieć obrazu pokazanego w sztywnym formacie, ale może to być zarys czegoś, co pobudza naszą wyobraźnię i fantazję- dodaje pan Teper.

- Moje obrazy, potrafią wyczulić duszę ich odbiorcy, a ponad to pokazać mu czym naprawdę jest życie. Kocham malować krajobrazy, a także delektuję się wszelkiego razu żywiołami, które modelują przyrodę i nieodmiennie wpływają na nią. Ale to nie jedyna moja pasja. Potrafię delektować się muzyką, do której maluję obrazy. Ukochaną moją wokalistką jest Ewa Demarczyk, muzyka w jej wykonaniu wpływa dodatnio na moje malarskie inspiracje- z uśmiechem dodaje malarz.

- Szereg moich obrazów, namalowanych do muzyki pani Demarczyk, nosi tytuły jej piosenek. A są to, „Groszki i róże”, czy też „ Karuzela z madonnami”. Ale niezwykle zachwycają mnie też, malarze dziewiętnastowieczni. Twarze, pejzaże i wszelkie widoki, wykonane ich pędzlem, wprowadzają mnie w zachwyt i uwielbienie dla ich kunsztu i niezwykłego talentu. Gra kolorów, jaką można zobaczyć na obrazach Fałata, czy też perfekcyjność ruchu i dynamiki, zachowanej w obrazach Matejki, czy Gierymskiego, są dla mnie czymś niezwykłym i fascynującym.

- Moje obrazy, także były podziwiane przez licznych odbiorców. Muszę tu wspomnieć o mieszkańcach miasta Skarżyska, ale też i o warszawiakach. Myślę, że moje nowe pomysły, również zachwycą prawdziwego konesera sztuki- kończy Mirosław Teper.

 

 

zaloguj
pobieranie danych, proszę czekać...
© pomysł i wykonanie sebastian@karpeta.org, 2009